Dzień dziecka! Czyli Ania - wolontariuszka z Padovy w odwiedzinach u Sylwii, kopytka, wyjście do lunaparku i lody! Plus trzydniowy festiwal (nazwa już po moim przetłumaczeniu) 'struny duszy' w Cremonie. Codziennie koncerty na świeżym powietrzu, a że pogoda dopisuje (krótkie sukienki i sandałki wyciągnięte z dna walizki) - korzystamy na całego! Pikniki i wygrzewanie kości w parku uskuteczniamy codziennie, do tego wycieczki rowerowe, lody i - nie uwierzycie - troszkę się opaliłam!
 |
| Po 9 miesiącach kopytkowego odwyku:) |
 |
| szalejemy w sklepie ze słodyczami |
 |
| to już wieczór i koncert - tutaj pod katedrą |